Ja też cię kocham

Moja córka weszła w ten wiek, który najbardziej przeraża dyskutantów o karmieniu piersią. Ma dwa lata i czasami zdarza się, że potrzebuje piersi natychmiast. Niekiedy jest w stanie poczekać, ale czasem, zwłaszcza w okresach większego napięcia, czekać nie chce i nie może. Robi wtedy właśnie to, czego tak strasznie boją się mamy „długo karmiące” (cudzysłów, bo „długo” jest bardzo względne) – włazi mi na kolana, zsuwa mi bluzkę i pije, nie zważając na żadne protesty. Zdarzyło się to dziś przy śniadaniu i bardzo mnie zdenerwowało.

– Chcę mleko mamy – powiedziało Licho.
– Nie teraz, bo będzie mi niewygodnie jeść – zaprotestowałam.
– W łóżku!
– No nie, w łóżku nie, bo teraz jem śniadanie.
– W łóżku! Teraz!
– Dam ci mleko po śniadaniu, muszę zjeść.
Nie bardzo ją to przekonało, próbowała mnie odepchnąć od stołu.
– Córko, jestem taka baardzo głodna! – powiedziałam, używając jej własnych słów, gdy chce coś zjeść. Na to Licho władowało mi się na kolana, wyciągnęło pierś i zaczęło pić.

Zagotowałam się. Nie raz karmiłam dzieci, gdy wcale nie miałam na to ochoty, ale tym razem coś mnie trafiło i poczułam się naprawdę niefajnie. To w końcu moje ciało, kurczę.

– Czuję się okropnie – powiedziałam córce – To moje piersi i ja chcę decydować.
– Ale jak skończę. – odparło Licho. Teraz mnie to śmieszy, ale w tamtym momencie byłam zbyt wściekła.

Skończyła pić i chciała mi coś pokazać, ale nie miałam chęci się teraz z nią bawić, bo wciąż się we mnie gotowało.
– Jestem trochę zła, wiesz. – powiedziałam.
– To ja cię przytulę. – odpowiedziała i objęła mnie małymi, ciepłymi łapkami. A moja złość zaczęła się bardzo szybko ulatniać.
– Przytul mnie, mamo! Mocno, mocno. Nie za mocno!
Przytuliłam ją i wszystko mi przeszło.
– Kocham cię, córeczko.
– Ja ciebie też kocham.
– To cudownie – wzruszyłam się na serio, bo usłyszałam to po raz pierwszy.
– Ja ciebie, a ty mnie! – ucieszyło się Licho.
– Tak, ja ciebie, a ty mnie.
– To fajne – powiedziała mi do ucha, wciąż przytulona. – Kochamy się obydwie.
– Tak, to fajne.

Jedna myśl nt. „Ja też cię kocham

Dodaj komentarz